Similar Posts

11 Comments

  1. Mnie Twoja recenza się nie podoba i nie czuję się oszukany. Wręcz przeciwnie wyszedłem z Teatru bardzo zadowolony
    Ale wszystko jest kwestią gustu.
    Owacja po spektaklu była jednoznaczna.

  2. Nareszcie obiektywna recenzja i trafiona w samo sedno a nie pisana w podziękowaniu za zaproszenie na bankiet popremierowy jak to w ostatnich latach się odbywa w przypadku znanych w środowisku baletowym recenzentów.

  3. Ciekaw opinii o tym przedstawieniu znalazłem właściwie tylko dwie fachowe i obie za granicą: w Rosji https://lenta.ru/articles/2017/05/26/ozero/ i Anglii http://www.seeingdance.com/polish-swan-lake-31052017/ Warto je przeczytać ze zrozumieniem. Ale Google jest także pełen śmieci.

    No właśnie, Pańskie wypracowanie przyjąłem z niesmakiem. Nie dlatego, bym odmawiał komuś prawa do opinii, stosownych przy kawie lub wódeczce. Rzecz w tym, że jako były tancerz corps de ballet Teatru Wielkiego zajmuje Pan wysoce nieetyczną postawę wyzłośliwiając się na niedawnym przełożonym i wystawiając cenzurki byłym kolegom. Podobnie jest zresztą w innych Pana wypowiedziach. Taka postawa nie prowadzi do niczego dobrego, a z całą pewnością nie budzi szacunku. Radziłbym poddać się kwarantannie, szczególnie starannej wobec niedawnego pracodawcy.

    1. Szanowny Panie „Korsarzu”,
      powtórzę to, co już kiedyś pisałem: NA TEJ STRONIE MOŻNA SIĘ PODPISYWAĆ IMIENIEM I NAZWISKIEM! Chociaż rozumiem strach przed własnym zdaniem.
      A poza tym chciałem Pana poinformować, że nawet najsłabszy tancerz corps de ballet ma większe pojęcie o balecie niż jakikolwiek, nawet najmądrzejszy, teoretyk na świecie. Pozdrawiam 🙂

  4. Drogi „Piracie”,
    chyba nie myliłem się co do Pańskiej etyki, bo Pan przekracza nawet zasady przyjęte tu przez samego siebie. A skoro już przedstawia się Pan jako „człowiek dość rozumny”, to proszę nie sprowadzać „pojęcia o balecie” do wiedzy szeregowego tancerza jak podnieść nogę itp. Doprawdy, to byłoby bardzo smutne.

  5. Dziękuję za recenzje, chciałem przyjechać na spektakl we wrześni, ale skoro to nie jest „Jezioro Łabędzie” a Opera Narodowa, tylko „wozi się” na tym tytule to wolę wydać 250-300 zł w innej Operze, na inny spektakl

  6. Recenzja bardzo trafna.
    Najwiekszym plusem tej inscenizacji jest to ze „chociaz labedzi zostawili ”
    Nowe libretto poprostu … nudne… nieprzekonujace
    Ale da sie ogladac. Nawet mozna i drugi raz pojsc – ale kiedy juz naprawde nie ma nic innego lepszego 🙁

  7. Zgadzam się z większością spostrzeżeń. Wysoki kunszt baletowy, swietne wykonanie, ale to nie jest do końca balet ” Jezioro łabędzie”. Przerobki baletu do muzyki Czajkowskiego są zbyt daleko idące a tempa zwolnione. Można mieć wizję inną od Petipy, ale nie pod tym tytułem.

  8. Sama poszłam na to niby Jezioro Łabędzie skuszona ładnymi dekoracjami. Osobiście zawsze kupuję program i czytam treść, żeby uniknąć takich właśnie zaskoczeń i tym razem tak postąpiłam. Byłam tak znudzona i zniesmaczona, że pozostałam w teatrze do końca tylko dzięki torcikowi bezowemu w przerwie. Moje główne zastrzeżenie (nie wspominając o drobniejszych) jest takie, że ta choreografia jest niespójna i nieciekawa. Co chwilę człowieka wyrywają z jednego świata do drugiego, bez żadnego ostrzeżenia i powodu. Choreografia Pastora budziła we mnie pusty śmiech. Po co to oglądać?

  9. Spektakl nudny i denerwujący ! Artyści prawie tylko chodzili albo popisywali się na poziomie studentów. A przy tym kazali na siebie czekać a po solówce wymuszali bicie brawa co przerywało muzykę często i na dość długo. Było tego naprawdę za dużo. Grupy też nie wypadły lepiej. Les pas były zupełnie niezgrane z muzyką. Zbyt wolne przy szbkim tempie lub jakby niedokończone, kończące sie zbyt wcześnie. A już zupełną katastrofą były interpretacje momentów dramatycznych – muzyka potężna a na scenie nic się nie dzieje.
    Nie zorientowałam się, że nie cała muzyka jest Czajkowskiego, tylko jakby coś mi przeszkadzało w niej czasami, teraz rozumiem.
    Labędzie były piękne i miały piękne tańce. Czy nie lepiej było wszystko pozostawić w duchu klasycznym ?
    Nie znoszę kiedy przywlaszcza się utwory. Inna historia, zmiany w muzyce – powinien być inny tytuł. Tak, czuję się oszukana. Swietna Pana recenzja, nie czuję się sama.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.