Przywróćmy Galerię Artystyczną w TW-ON

Od dłuższego czasu obserwuję starania Pani Katarzyny Pustelak – córki wybitnego polskiego tenora Kazimierza Pustelaka – dotyczące przywrócenia dawnej galerii zdjęć zasłużonych artystów i pracowników Teatru Wielkiego – Opery Narodowej w Warszawie.

A oto link do petycji: Przywrócenie Galerii Artystycznej w TW-ON

Mieściła się ona w tylnej części głównego foyer przy wejściu na taras teatralny – także niestety nieustannie zamknięty. Z niewyjaśnionych przyczyn parę lat temu Galeria Artystyczna została zlikwidowana. Zamieszczone było tam kilkadziesiąt zdjęć najwybitniejszych osobowości związanych z warszawskim Teatrem Wielkim, które przyczyniły się do budowania jego świetności na przestrzeni lat, a byli to zarówno artyści śpiewacy i artyści baletu, dyrygenci oraz dyrektorzy. Autorem tych zdjęć był legendarny fotograf Edward Hartwig urodzony w Moskwie, w 1909 roku, a zmarły w roku 2003, w Warszawie.

Pani Katarzyna Pustelak podjęła się inicjatywy przywrócenia tejże galerii, a jako jeden z argumentów podała, że to jedyny teatr na świecie, który takową galerię zdjął. To nie do końca prawda, gdyż znam co najmniej dwa, które podobne kroki podjęły, natomiast bezdyskusyjną prawdą jest to, że wiele liczących się teatrów operowych świata, a nawet ośrodków festiwalowych takowe galerie posiada. Niestety również smutną prawdą jest to, że wiele z takowych prestiżowych świątyń sztuki takich miejsc nigdy nie miało i po dziś dzień nie posiada, co świadczy o dyrekcjach tych instytucji kultury tak samo niekorzystnie, jak o tej, która naszą warszawską Galerię zlikwidowała.

W tym momencie przypomina mi się wystawa, którą parę lat temu oddano „„hołd”” postaciom związanym z Operą Narodową w tzw. Galerii Opera, której inicjatorami są: dyrektor TW-ON Waldemar Dąbrowski oraz wybitny rzeźbiarz Adam Myjak, a znajdującej się na pierwszym piętrze w prawym skrzydle głównego foyer Opery Narodowej. Jednak słowo „„hołd”” zapisuję aż w podwójnym cudzysłowie, gdyż trudno znaleźć na to, co się tam znalazło cenzuralne określenie. Była to bowiem wystawa obrzydliwych karykatur, które nie były ani śmieszne, ani warsztatowo wartościowe, a jedynie uwłaczające wszystkim tym ważnym dla Teatru Wielkiego postaciom, które się na nich znalazły. Nie wiem kto był pomysłodawcą i kuratorem tejże wystawy, jednak ktokolwiek by to nie był i wpadł na ten nieprzyzwoity pomysł – jak to mawia pewna znana operowa postać – „należy się za coś takiego publiczna kara chłosty na dziedzińcu teatralnym”.

Jeśli tak ma wyglądać czczenie artystów naszego ukochanego Teatru Wielkiego, to ja chyba do tego świata należeć nie potrafię! Byłbym jednak niesprawiedliwy gdybym stwierdził, że tylko skandaliczne wystawy odbywają się w Galerii Operowej, gdyż są wśród nich również i te ciekawe, ale wszystkie są czasowe i te wartościowe zdarzają się raczej rzadziej niż częściej!

Na szczęście są takie postaci, jak Pani Katarzyna Pustelak, która w sposób otwarty i niezwykle elegancki upomina się o polskich wybitnych artystów. Ma w tym również swoje osobiste odniesienie ze względu na swojego tatę, który prawie pół wieku zachwycał publiczność w tymże teatrze. Bez dwóch zdań uważam to za coś pięknego, gdyż sam jestem synem artysty baletu i kto jak nie my, dzieci artystów, mamy dbać o pamięć naszych cudownych rodziców. Miałem jeszcze osobiście przyjemność zobaczyć na scenie Mistrza Kazimierz Pustelaka, który w wieku ponad 80 lat, jeżdżąc na elektrycznym wózku inwalidzkim, zaśpiewał partię Cesarza Altouma w operze „Turandot” w reżyserii dyrektora artystycznego tegoż teatru, na którą to inscenizację spuszczam zasłonę milczenia, gdyż nie jest ona tematem mojego tekstu, jednakże zaproszenie do występu Kazimierza Pustelaka było pomysłem niezwykle wspaniałym.

Parę lat temu, jeszcze gdy miałem zaszczyt być tancerzem Teatru Wielkiego zrobiono nam przyjemność i zorganizowano sesję zdjęciową, gdzie na fotografiach ujęci byli artyści PBN, ale i osobno pracownicy wszystkich działów Opery Narodowej. Jednak ten oddany nam szacunek trwał tylko jeden sezon i również te nasze zdjęcia zniknęły z teatralnego foyer. Należałoby przywrócić tę inicjatywę i corocznie uaktualniać zdjęcia zespołów artystycznych i działów administracyjnych i technicznych naszego Teatru. Niektórzy odpowiadają mi, że zdjęcia wszystkich pracowników udostępnione są na stronie internetowej. Odpowiadam Moi Drodzy: to zdecydowanie za mało i nie to samo! To podobnie, jak zwiedzanie muzeum na wirtualnym spacerze, czy oglądanie spektaklu w telewizji, a nie z widowni!

Do postaci, które powinny się znaleźć na indywidualnych zdjęciach oprócz artystów, dyrygentów i dyrektorów naczelnych, dodałbym jeszcze kompozytorów, jak chociażby zmarłego niedawno Krzysztofa Pendereckiego, jak również scenografów, jak chociażby Andrzeja Kreütz-Majewskiego, choreografów, jak chociażby Andrzeja Glegolskiego, Emila Wesołowskiego czy obecnego dyrektora Polskiego Baletu Narodowego Krzysztofa Pastora, reżyserów operowych, a także legendy zaplecza technicznego, jak choćby Jerzego Bojara – wieloletni dyrektor wielu działów technicznych i administracyjnych Teatru, biorący także czynny udział w odbudowie Teatru Wielkiego po wojnie, czy Janusza Chojeckiego – wieloletni dyrektor ds. technicznych, czy Stanisława Zięby – reżyser świateł, również kierowników i pracowników działów administracyjnych z Pawłem Chynowskim w dziale literackim na czele, inspicjentów jak choćby Teresę Jadwigę Krasnodębską, garderobianych, pracowników widowni, kierowników i pracowników działów technicznych, itd., itp. Takowych „dusz teatralnych”, o których mało kto wie, a powinni wiedzieć wszyscy było wiele, a bez których spektakle by się nie odbyły, a my artyści również byśmy nie istnieli. W tym gronie może również mogliby się znaleźć krytycy i promotorzy kultury, jak chociażby Bogusław Kaczyński czy Jerzy Waldorff?! Ale to wszystko kwestia wspólnych sympatycznych rozmów i dyskusji przy „okrągłym teatralnym stole”.

Takowych ważnych postaci jest na tyle dużo, że należałoby im poświęcić nie tylko jeden kąt, ale wszystkie 4 piętra teatralnego foyer. Jestem przekonany, że tym sposobem zachęciłoby się publiczność do zwiedzenia całego pięknego warszawskiego Teatru Wielkiego, nie tylko podczas przerw spektaklowych, ale nawet w dni powszednie, w których przedstawienia się nie odbywają!

W tym miejscu proszę przyszłych mądrych odtwórców Galerii, aby nie kierowali się osobistymi animozjami, doświadczeniami i odniesieniami do niektórych postaci, a byli obiektywni w portretowych propozycjach, na tyle ile tylko mądrość człowiekowi pozwala.

Być może najrozsądniejszym pomysłem byłoby powołanie niezależnego zespołu osobowości świata sztuki, na czele z pomysłodawczynią, Panią Katarzyną Pustelak, który składałby się z osób znających teatr od środka i od zewnątrz oraz znających osobiście artystów i pracowników teatru, na niwie wielu pokoleń. Każdy członek zespołu miałby prawo podsunąć własne propozycje portretowe, argumentując je, które następnie byłyby przegłosowywane na otwartym, dostępnym dla wszystkich i krystalicznie czystym forum publicznym. Ale jeszcze raz podkreślę, to wszystko kwestia przyszłych rozmów po zatwierdzeniu tejże ważnej dla Teatru Wielkiego i dla nas melomanów oraz artystów, inicjatywy.

Dodałbym również do pomysłu odtworzenia Galerii Artystycznej propozycję, aby nie tylko przywrócić zdjęcia Edwarda Hartwiga, ale również poprosić o udostępnienie zdjęć najwybitniejszego fotografika teatralnego, jaki obecnie chodzi po pięknej polskiej ziemi, Pana Juliusza Multarzyńskiego, którego kolekcja zdjęć, nie tylko z warszawskiego Teatru Wielkiego, jest wprost imponująca. W tejże Galerii powinny znaleźć się również zdjęcia Ewy Krasuckiej, która obecnie jest najlepszym w Polsce fotografem baletowym. To według mnie najtrudniejsza forma sztuki fotograficznej, gdyż ująć artystę baletu w takim momencie ruchu, aby pokazać jego największe walory, a go nie obnażyć – co niestety często się zdarza – jest „sztuką sekundy”. Aby sfotografować taki moment należy niezwykle czuć ruch tańca, rozumieć balet oraz znać jego tajniki. Ewa Krasucka te umiejętności posiadła, przez wiele lat przygotowując się solidnie do swojego zawodu. Pamiętam jak przebywała wiele godzin na salach baletowych ćwicząc na nas tancerzach swój warsztat fotograficzny, a potem konsultując z nami czy na pewno takie ujęcia są dla nas do zaakceptowania. Ta mądrość i pracowitość wróżyła jej już wtedy świetlaną przyszłość, co na szczęście obecnie w Teatrze Wielkim jest zauważane i doceniane. Wiec przy okazji przywracania Galerii do życia proszę o Ewie Krasuckiej także mocno pamiętać!

Jestem przekonany, że Dyrektor Waldemar Dąbrowski, który jest postacią niezwykle inteligentną i umiejącą mieć pozytywne refleksje, weźmie pod uwagę naszą potrzebę ponownego podziwiania zdjęć najwybitniejszych postaci jednego z najbardziej prestiżowych, a z pewnością największych pod względem kubatury teatrów operowych Europy, jakim jest Teatr Wielki – Opera Narodowa w Warszawie. Jako zachętę mogę śmiało stwierdzić, że również portret Dyrektora Dąbrowskiego powinien tam się znaleźć. Może nie jestem pełnym admiratorem działań Waldemara Dąbrowskiego dotyczących zarządzania Operą Narodową, jednak bezdyskusyjnie wiele działań Dyrektora przyczyniło się do tego, że warszawska Opera Narodowa jest obecnie jednym z najbardziej liczących się teatrów operowych naszego globu.

Osobiście zachęcam do podpisania petycji i rozgłaszania wszem i wobec informacji o tejże wspaniałej inicjatywie Pani Katarzyny Pustelak. Ja obiecuję to robić, aż do skutku, gdyż po prostu… tak należy!

Życząc sukcesu inicjatorom odtworzenia Galerii Artystycznej w Operze Narodowej, ślę ukłony wszystkim artystom i osobowościom teatru, którzy się tam znaleźć powinni!

Sympatyk sztuki…
Oskar Świtała

A to lista artystów, prawie wszystkich, których portrety były powieszone w dniu otwarcia Teatru Wielkiego w roku 1965 w Galerii na teatralnym foyer:

Halina Słonicka
Urszula Trawińska-Moroz
Krystyna Jamroz
Krystyna Szczepańska
Bożena Brun- Barańska
Halina Lisowska
Krystyna Szostek-Radkowa
Barbara Nieman
Anna Malewicz-Madey
Halina Rumowska
Bogdan Paprocki
Kazimierz Pustelak
Kazimierz Dłuha
Jan Góralski 
Jerzy Kulesza
Marek Dąbrowski
Bernard Ładysz
Andrzej Hiolski
Leonard Andrzej Mróz
Alina Bolechowska
Jadwiga Dzikówna
Janina Górnisiewicz
Bożena Kinasz- Mikołajczak
Agnieszka Kossakowska
Halina Słoniowska
Bogna Sokorska
Pola Lipińska
Irena Ślifarska
Wacław Domieniecki
Zdzisław Nikodem
Wiesław Ochman
Lesław Wacławik
Lesław Pawluk
Jerzy Artysz
Eugeniusz Banaszczyk
Zdzisław Klimek
Robert Młynarski
Józef Wojtan
Włodzimierz Denysenko
Władysław Jurek
Edmund Kossowski
Edward Pawlak
Władysław Skoraczewski

Soliści baletu:

Maria Krzyszkowska
Henryk Giero
Witold Gruca
Zbigniew Kiliński
Zbigniew Strzałkowski
Stanisław Szymański
Marquita Compe
Bożena Gadzińska
Olga Glinkówna
Elżbieta Jaroń
Bożena Kociołkowska
Lidia Kowcz
Barbara Włodarczyk
Hanna Zawadzka
Wacław Gaworczyk
Zbigniew Juchnowski
Ryszard Krawucki
Andrzej Ludwicki
Feliks Malinowski
Janusz Smoliński
Wojciech Wiesiołłowski

a także dyrygenci, dyrektorzy, m.in.: Śliwiński, Rowicki, Górzyński, Wicherek, Nowakowski, Mierzejewski.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *